Jakub Pszoniak, Cynkwajs

nic pomyśleć tak że nic to wszystko i nic ponad to
pomyśleć że da się nic pomyśleć
podnieść krzyk i patrzyć co pod
w cieśninie na dnie oka oka benzyny skupiają się w krę

i gdy tak o to mi się gołąb co telegraf o bruk
że życie to przerwa między jeszcze i już
i sygnały dymne z płonących wysypisk
że życie to tylko przerwa w nieistnieniu

że szczelinka na zapoznawanie się z treścią ulotki
pożyczanie z Providentu krzyża na kolędę
na kolejne przedwojnia zawierające śladowe ilości orzechów
miłość i zbieranie z podłogi rozbitych talerzy

na wódkę kiełbasę anegdotkę żarcik
chwilę gdy nic nie więc zależy wszystko
troskę gniew i nadzieję na zbyt jasne światło
kontemplację apetyt i na świat – tło braku
na mecz mszę u mnie czy u ciebie
spowiedź w mowie konfidentów i prorokowanie
szukanie różnicy między bogiem a prawdą
oraz inne zajęcia o których decyduje data stempla

w tramwaju w przegubie
stoi milczy przez telefon
na przegubie tatuaż – punkt i dwie linie
przerwa w życiorysie

jeszcze trzy przystanki

Od Autora: W swoim tekście starałem się rozmawiać z poetą, którego nie sposób poznać przez jeden tylko wiersz. Za jego przykładem starałem się z codziennej rutyny wyłuskać to, czym podszyte jest nasze życie. Bezpośrednio odnoszę do „piosenki o porcelanie”, „traktatu moralne-go”, „do polityka”, „uczciwego opisanie samego siebie nad szklanką whisky na lotnisku, dajmy na to w Minneapolis” oraz do korespondencji poety z Wacławem Lednickim.
Choć może w swoim wierszu nie tyle z Miłoszem rozmawiam, co jedynie uważnie Go słucham? To też duża śmiałość.

Jakub Pszoniak (ur. 1983 w Bytomiu) – poeta, grafik. Autor książki poetyckiej Chyba na pewno (Biuro Literackie, 2019). Publikował w pracach zbiorowych oraz czasopismach naukowych i literackich. Był tłumaczony na polski.